aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadfkgtogkyogyhhhh.jpg

Jan Śpiewak zareagował na krytykę, jaka na niego spadła ze strony duchownego Wojciecha Lemańskiego. Sprawa dotyczy szczepienia celebrytów w WUM.

Śpiewak kilka dni temu - jak do mediów przedostała się informacja, że artyści (18-stu) zaszczepili się w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym na koronawirusa - zaczął ich atakować. Najbardziej ze strony Śpiewaka oberwało się Krystynie Jandzie. Aktywista miejski zaczął się domagać, aby aktorka odpracowała szczepionkę.

"Po przyjęciu drugiej dawki powinna Pani natychmiast zgłosić się wraz z pozostałą siedemnastką do pracy w szpitalu zakaźnym, albo Domu Pomocy Społecznej i pracować tam wolontaryjnie do końca pandemii" - napisał Śpiewak w stronę Jandy.

Słowa te spotkały się z wielką krytyką internautów, a do grona krytykujących Śpiewaka dołączył ks. Wojciech Lemański.

- Biedny, zadufany w sobie aktywista. Inteligentny i wykształcony, ale chamowaty i arogancki. Jeden z tych, którzy uważają, że świat jest zły i oni temu światu naplują w twarz i tym samym zmuszą go do nawrócenia na modłę Janka Śpiewaka. Chciał być radnym - nie wybrali. Kandydował na urząd prezydenta - śmieszny wynik. Rewolucjoniści uważają, że ich prawo nie obowiązuje. Skazany więc prawomocnie przez sąd powinien nasz męczennik odsiedzieć w kiciu, zasądzoną mu grzywnę. Tego się przestraszył. Skomląc wybłagał ułaskawienie u naczelnego narciarza Polski, a teraz spłaca zaciągnięty u "dobrej zmiany" dług - napisał ks. Lemański w swym obszernym poście na Facebooku.

Śpiewak nie pozostał obojętny wobec powyższych słów i nazwał duchownego "hejterem".

- Nie hejtera, tylko mądrego księdza, który napisał o Panu pare słów prawdy. I nie rozumie Pan różnicy pomiędzy gardzeniem instytucjami kościoła i niektórymi hierarchami, a gardzeniem kościołem. To są dwie różne rzeczy - odpowiedział Śpiewakowi adwokat Jakub Wende.
       Popierasz ŚPIEWAKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl