25579792334_9c95fd75a1_c.jpg

Elżbieta Rafalska zareagowała na dzisiejszą informację dotyczącą pomocy dla artystów w związku z epidemią koronawirusa. Strumień pieniędzy popłynął z Ministerstwa Kultury.

Wielkie oburzenie wywołały w sieci doniesienia o tym, kto i ile dostanie pieniędzy od państwa na ratowanie swojej kariery/firmy. Koronawirus zatrzymał koncerty/spektakle i z tego powodu artyści wystąpili do ministerstwa o pomoc.

Ministerstwo przyznało pieniądze i to niemałe. Kto i ile otrzymał, budzi jednak wielkie zdziwienie.

Czy jest to normalna sytuacja, aby zespół disco polo otrzymał pół miliona pomocy ze strony państwa? Według większości internautów nie, a takie pieniądze powędrują do zespołu "Bayer Full" czy "Weekend".

- Zdolni artyści, np. piosenkarze, muszą się naprawdę ciężko napracować, żeby zarobić pół miliona. Niezdolnym wystarczy śpiewać na właściwą nutę. Bayer Full to chyba dostał te pół miliona za nazwę, która stała się credo obecnej władzy. To za prawa autorskie - komenutje dziennikarz Tomasz Lis.

Beneficjentką pomocy jest m.in. Krystyna Janda, która w rozmowie z Wirtualną Polską powiedziała;

- Wnioskowaliśmy o 5,8 mln zł, tyle dokładnie wynoszą nasze straty, które zostały udokumentowane we wniosku, a otrzymaliśmy 1,8 mln zł wsparcia. Jestem więc trochę rozgoryczona, że naszym dwóm teatrom przyznano zaledwie 30 proc. kwoty, jakiej potrzebowaliśmy. Choć z drugiej strony cieszę się, że dostaliśmy chociaż tyle, bo myślałam, że pan minister nas skreśli - powiedziała uznana aktorka.

I do tych słów odniosła się na Twitterze europosłanka PiS-u Elżbieta Rafalska.


- A nie brzydzą pieniądze od tej „paskudnej władzy”? - skierowała się Rafalska do Jandy.

- Pani żartuje? Czy środki na kulturę idą ze składek członków PiS, czy z podatków obywateli? - zareagował publicysta Piotr Szumlewicz.

Reakcje internautów:

"Pani wyciągnęła te pieniądze z własnej kieszeni? To są, paniusiu, pieniądze z naszych podatków. Wy nic nie dajecie".

"Jesteście paskudną władzą, ale nie macie swoich pieniędzy, proszę w końcu zapamiętać. Nie robicie nikomu łaski. To są m.in. moje pieniądze, pani żadnego zysku nie wypracowuje, co najwyżej szasta moimi pieniędzmi, żeby kupić sobie wyborców i zabezpieczyć pensję za łamanie prawa".

"To nie są pieniądze tej władzy, a obywateli, którzy je wpłacają do budżetu w podatkach. Cieszę się, że mogłam pomóc i wskazać na tak podstawowy element wiedzy ekonomicznej. Może następnym razem przed pójściem w politykę wypadałoby nabyć troszkę podstawowej wiedzy o np. ekonomii?".

        Popierasz RAFALSKĄ - kciuk w górę!


+ 20
- 2618

Polub Polityczek.pl