aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakdcfortogggg.png

Były minister Romuald Szeremietiew poinformował, że Uniwersytet Warszawski zakończył z nim współpracę.

Szeremietiew włączył się do dyskusji na temat osób LGBT i gorzko tego pożałował. Krytyczna opinia byłego ministra spotkała się z reakcją władz Uniwersytetu Warszawskiego.

- Uczelnia zawiadomiła mnie, że rozwiązuje ze mną umowę o pracę - poinformował na Twitterze były polityk.

Szeremietiewa broni poseł Kazimierz Smoliński (PiS) - To jest właśnie marksistowska wolność i tolerancja tej szkodliwej ideologii. Komuna kiedyś też krzyczała o wolności i pokoju. Jak było wiemy - krytykuje Smoliński decyzję władz UW.

- Poproszono mnie, abym wycofał się z przedsięwzięcia wydawniczego - byłem redaktorem naukowym. Współautorzy dowiedzieli się, że przyjaźnie się z Marianem Banasiem. Uważają, że występując ze mną, mającym takie podejrzane kontakty, mogą narazić się przełożonym i będą zwolnieni z pracy. Doświadczyłem w życiu wielu przykrości, te ostatnie jednak tylko mnie śmieszą. Wszak wesołe jest życie staruszka emeryta - dodaje zwolniony Szeremietiew.

Zachowaniu władz uczelni nie dziwi się natomiast Aneta Mościcka. - Było się zapoznać ze stanowiskiem rektorów wyższych uczelni sprzed kilku miesięcy zero tolerancji dla homofobii wśród pracowników naukowych oraz z przepisami Kodeksu pracy o zakazie dyskryminacji w miejscu pracy - skierowała się dziennikarka do byłego ministra.

      Popierasz decyzję UW - kciuk w górę!

+ 1468
- 16

Polub Polityczek.pl