1371580.jpg

Dziennikarka Agnieszka Gozdyra (Polsat News) wypowiedziała się na temat aktywistki LGBT "Margot".

Tydzień temu Margot opuściła areszt. "Sąd uchylając areszt tymczasowy, zdecydował o zastosowaniu wobec aktywistki dozoru policji, poręczenia majątkowego w kwocie 7 tys. zł i o przyjęciu poręczenia przez trzy osoby godne zaufania" - informowało Rradio TOK FM.

Od czasu kiedy aktywistka opuściła areszt niemal codziennie gości na antenie ogólnopolskich mediów.

"Co może nam się gorszego stać niż przemoc, która dotyka nas codziennie. Co my mamy do stracenia?" - komentowała swoją postawę działaczka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

W Radiu Zet mówiła;

- W dowodzie jest napisane, że jestem mężczyzną i metrykalnie jestem mężczyzną. Ale nie odnajduję się w ogóle w roli męskiej.

Zmiana płci...

- Samo półtora roku trwa walenie się w Polsce z podstawowymi papierami. To nie jest tak, że nie chcę dokonać korekty płci. To nie jest tak, że wydaje mi się, że jestem kobietą i jest to jakieś nieporozumienie. Jestem osobą niebinarną. Nie identyfikuję się ani jako mężczyzna ani kobieta.

Tłumaczenie Margot nie przekonuje Agnieszki Gozdyry:

- Dość tego. Osoba niebinarna nie ma określonej płci. Za to Margot każe się nazywać "ona", choć poza tym w żaden sposób nie upodabnia się do kobiety. A kto nazwie inaczej, ten faszysta i cham. Albo wszyscy właśnie są wkręcani, nie wiem. Uprzejmie proszę się opamiętać - skomentowała Gozdyra.

- Nie nazywam Margot "", bo w przeciwieństwie do wielu osób, które przechodzą trudny proces korekty płci nie robi tu nic. Jest chłopakiem. Wygląda jak chłopak. Mówi, zachowuje się jak chłopak - dodaje dziennikarka Polsatu

1enusetuhzzmheejttgj3f7j4t5u68bs.jpgMargot.jpg

           Popierasz GOZDYRĘ - kciuk w górę!


+ 314
- 223

Polub Polityczek.pl