aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalepdddedeeee.png

Posłanka Joanna Lichocka (PiS) postanowiła skomentować wydarzenie w Trójce Polskiego Radia.

Rządzący od paru lat przeprowadzają w publicznych mediach w tym Polskim Radiu rewolucję. "Starzy" dziennikarze pracujący za poprzedniej władzy w większości zostali zwolnieni i wymienieni na posłusznych sobie pracowników.

Jeżeli ktoś jest krytyczny wobec obecnej władzy i daje temu wyraz publicznie może być pewny, że nie znajdzie zatrudnienia w mediach publicznych.

W maju wybuchła afera związana z utworem Kazika na "Liście Przebojów Trójki". Pod adresem kierujących radiem pojawiły się zarzuty dot. cenzury i politycznego sterowania rozgłośnią. Sprawa miała miejsce przed wyborami, a to powodowało, że obóz władzy postanowił się cofnąć, założyć maskę środowiska nastawionego na dialog i w miejsce ówczesnego szefa radia Tomasza Kowalczewskiego powołano Kubę Strzyczkowskiego.

Nowy dyrektor - Stzryczkowki - przekonany o tym, że będzie mógł tworzyć niezależne radio od nacisków politycznych porządził ponad 2 miesiące - wówczas został odwołany ze stanowiska.

- Przybywa zdziwionych. Ojej, co oni zrobili z radiem? Ojej, co oni zrobili z telewizją? Ojej, co oni zrobili z sądami? Ojej, co oni zrobili z prokuraturą? Ojej, co oni zrobili ze szkolnictwem? Ojej, co oni zrobili z Polską? Ojej, gdzie mieliście oczy i uszy, gdy przestrzegaliśmy? Trójka nie jest potrzebna PiS-owi, by mieć kolejną tubę dla antykonstytucyjnej rewolucji. Wzięli ją z bolszewickiego buta, żeby pokazać „łże-elitom”, kto tu rządzi. Żeby upokorzyć kolejną grupę. Żeby te, panie dzieju, Manny i Niedźwieckie wiedziały. Część dopasowała dupę do bata - komentuje publicysta Przemysław Szubartowicz.

- Repolonizacja będzie mieć dwa oblicza. Jedno to złamanie niezależności mediów nierządowych, a drugie to pogłębianie zależności, służalczości i ziemkiewiczowatości mediów już rządowych. Trójka przechodzi ten drugi proces. Cel jest jeden: kontrola totalna mediów przez PiS - ocenia mec. Roman Giertych.

Do wydarzeń w Trójce postanowiła się odnieść posłanka Joanna Lichocka (PiS), która ma inne zdabue niż wielu słuchaczy radia skarżących się na obecną antenę Trójki.

- W Trójce nareszcie dzieje się ciekawie - pisze Lichocka.

- Pani poseł, Trójki to już nie ma - napisał jeden z internautów.

- To się tylko Panu tak wydaje:) wystarczy włączyć:) - odpowiedziała Lichocka.

- Swoją opinię opieram na wysłuchaniu paru audycji, na obserwacji decyzji personalnych etc., a nie na tym, co pisze Wyborcza. Zmiany w Trójce to słoń w składzie porcelany...

- To proszę słuchać dalej:) nie jest źle:) - zakończyła posłanka PiS.

          Popierasz LICHOCKĄ - kciuk w górę!


+ 9
- 1561

Polub Polityczek.pl