aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakrokofrfkrfrfrrrrffffff.jpg

Do dyskusji na temat zarobków polityków dołączył prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej - Zbigniew Boniek.

Politycy zapewnili sobie w piątek w Sejmie sowite podwyżki. W myśl projektu urzędnicy zarobią (brutto): prezydent: 25 981 zł, marszałkowie Sejmu i Senatu: 21 984 zł, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu: 17 987 zł, premier: 21 984 zł, ministrowie: 17 987 zł, Pierwsza Dama 17 987. Podwyżki obejmą także m.in. posłów i wiceministrów.

Czy tak wielki wzrost wyngarodzeń powinien mieć miejsce w czasie kiedy ludzie tracą pracę bądź ucina im się pensje przez pandemię koronawirusa? Rządzący - wraz z opozycją - swoim ruchem pokazują, że nie zamierzają obniżać standardu swojego życia mimo pandemii, mało tego - domagają się, aby on jeszcze wzrósł w czasie kryzysu.

Na temat zarobków najważniejszych polityków w kraju wypowiedział się Zbigniew Boniek. Prezes odpowiedział na słowa byłego reprezentanta Polski Wojciecha Kowalczyka.

- Ale jestem z siebie dumny, że nie chodzę na wybory głosować na złodziei. Dali sobie podwyżki z naszych pieniędzy i nawet się nie kłócą - napisał Kowalczyk.

- Prezydent i Premier powinni zarabiać dużo więcej (plus minus 60/70 tys. miesięcznie) - ocenił Boniek.

- Jakby przestrzegali prawa, to dla mnie mogą zarabiać i w milionach euro - zripostował Kowalczyk.

Bońkowi odpowiedzieli internauci:

"Może tak zaczniemy rozprawiać o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku? Kowal ma rację, do parlamentu nie idzie się zarabiać, tam się służy państwu...".

"Prezesie, to nie chodzi o pieniądze, tylko o moment podwyżki. Na dzień dzisiejszy możemy z całą stanowczością stwierdzić, że my, szarzy Polacy, premie i podwyżki zobaczymy jak świnia niebo przez tę pandemię - a posłowie w tym czasie sobie pensje o 4 tysiaki podwyższyli".

"Szokujesz mnie w tym roku prezesie. Co tweet to głupota".

"Bez jaj. Fucha odpowiedzialna, ale mają tyle dodatków, opłacone mieszkanie, rachunki, delegacje, ze 70 tys. to absurd. Prezydent nic nie robi poza reprezentowaniem kraju, a tym bardziej nic nie robi Duda poza jeżdżeniem na wakacje".

"To jest oderwanie od rzeczywistości... W okresie zastoju gospodarczego, gdy ludzie tracą pracę... nieroby przyznały sobie podwyżki. No ale co taki miejski Boniek może o tym wiedzieć...".

          Popierasz BOŃKA - kciuk w górę!


+ 59
- 2686

Polub Polityczek.pl