aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaslpdlpdlpelpedlepdlepdeddddd.jpg

Mecenas Roman Giertych dołączył do osób komentujących ślub kościelny Jacka Kurskiego.

Od wczoraj głównym tematem w mediach jest drugi ślub kościelny Jacka Kurskiego. Swój pierwszy ślub Kurski postanowił unieważnić, a Kościół Katolicki nie robił mu żadnych z tym problemów.

Decyzja Kościoła nie podoba się publicyście katolickiemu Tomaszowi Terlikowskiemu, który sugeruje, że zbyt łatwo przyszło Kościołowi unieważnienie pierwszego ślubu Kurskiego. Zdaniem dziennikarza najpierw powinna być wykorzystana ścieżka uzdrowienia małżeństwa.

- O uzdrowieniu węzła niewiele się już mówi, o terapii też, o tym, że małżeństwo bywa trudne, że zawarte jest w nim przebaczenie tego, co czasem przebaczyć trudno też nie. O tym wreszcie, że to sakrament, a nie zabawa, i że z Boga nie wolno żartować też niewiele. I tak sami promujemy kulturę tymczasowości, która staje się usprawiedliwieniem tymczasowości i niestałości. I kółko się zamyka. I tylko dzieci, które najbardziej cierpią, żal - wypowiada się Terlikowski.

Objętym na ślub Kurskiego nie pozostał także prawnik mec. Roman Giertych.

- Nie znam dokumentów spraw o stwierdzenie nieważności małżeństw pana Kurskiego i jego wybranki więc o tym milczę. Ale robienie przez hierarchów wielkiej uroczystości ze ślubu tego kawalera i panny w sposób oczywisty pokazuje, na czym polega ohydne zło sojuszu tronu z ołtarzem w Polsce.

Giertych zauważa, że nic dobrego nie wyniknie dla Kościoła z bratania się z politykami Prawa i Sprawiedliwości.

- Dzisiaj największym zagrożeniem dla Kościoła jest PiS. Sojusz tronu z ołtarzem zawsze kończy się w jeden sposób: pustką przed ołtarzem, która powoduje, że i tron przestaje się z ołtarzem liczyć.

         Popierasz GIERTYCHA - kciuk w górę!

+ 10680
- 313

Polub Polityczek.pl