laboratory-2815640_640.jpg

Gazeta „South China Morning Post” twierdzi, że chińscy naukowcy zrobili wielkie postępy w pracy nad szczepionką na koronawirusa po tym, jak grupa zainfekowanych małp skutecznie rozwinęła odporność na koronawirusa.

Rosną nadzieje na szczepionkę koronawirusową. Według gazety „The South China Morning Post” grupa naukowców z kraju azjatyckiego poczyniła ogromne postępy po tym, jak grupa zainfekowanych małp skutecznie rozwinęła odporność na COVID-19. Odkryto, że naczelne wytwarzają przeciwciała po zakażeniu wirusem.

Jeden z liderów badań, profesor Qin Chuan, ujawnił, że jego zespół zainfekował cztery małpy szczepem COVID-19 i że zwierzęta zaczęły rozwijać objawy choroby trzy dni później. Naczelne miały gorączkę, trudności w oddychaniu oraz utratę apetytu i wagi. Po siódmym dniu eksperymentu zabili jedną z małp i odkryli, że wirus rozprzestrzenił się po całym ciele, od nosa do pęcherza, ze szczególnie widocznym uszkodzeniem tkanek płuc.

Naukowcy stwierdzili, że wstępne wnioski z badań sugerują, że układ odpornościowy zwalczy chorobę i zminimalizuje objawy w czasie ponownego zachorowania na COVID-19.

Zostało to zweryfikowane dzięki pozostałym małpom, które stopniowo wyzdrowiały, aż przestały wykazywać objawy. Miesiąc po pierwszej próbie zdjęcia rentgenowskie i testy wykazały, że narządy małpy w pełni wyzdrowiały. Z tego powodu dwa naczelne ponownie otrzymały wirusa doustnie. Skutki, na które cierpiały, nie wykraczały poza wzrost temperatury, a po ich uśmierceniu w ich ciałach nie znaleziono resztek wirusa.

źródło/marca.com
               Chiny pierwsze zrobią szczepionkę - kciuk w górę!

+ 370
- 19

Polub Polityczek.pl