aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpedddddddd.jpg

Członek rządu Mateusza Morawieckiego Łukasz Schreiber wstawił się za szefową sztabu Andrzeja Dudy - Jolantą Turczynowicz-Kieryłło.

Kieryłło gościła w programie "Gość Wiadomości" i tam wypowiedziała słowa, które następnie stały się obiektem krytyki.

– Jestem wychowana w katedrze praw człowieka. Katedrze UNESCO. Prawa człowieka i obywatela, wolności obywatelskie są mi bardzo bliskie. Myślę, że też są bliskie prezydentowi, będziemy o nie wspólnie dbać, także w tej kampanii. Ale każde prawo to też obowiązek. Nie wyobrażam sobie, żeby tylko korzystać z prawa. Jeżeli ktoś czegoś oczekuje, to też powinien dać coś w zamian. Jeśli mówimy o korzystaniu z wolności słowa, to musimy brać pod uwagę także wiele innych aspektów, które ze sobą niesie. Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa - oświadczyła Kieryłło.

***

- Bardzo groźnie brzmiące słowa szefowej kampanii Andrzeja Dudy na temat wolności słowa - ocenia dziennikarz Bertold Kittel (TVN24).

- To jest wczesny sygnał o odbudowie Mysiej, o utworzeniu Narodowej Cenzury. Ta kobieta zdradza to, co w mafii politycznej, która Polską rządzi chodzi po głowach - mówi publicysta Waldemar Kuczyński.

- To jawna pochwała cenzury i knebla dla nieprawomyślnych. Kolejny paluch - komentuje słowa Kieryłło publicysta Przemysław Szubartowicz (wiadomo.co).

- Szefowa kampanii Dudy pani Turczynowicz-Kieryłło jest adwokatem. I już samo to jest skandalem, że prawnik zostaje twarzą działań łamacza konstytucji, którego kiedyś czeka co najmniej Trybunał Stanu. Ale czego oczekiwać po osobie, która o wolności słowa wie tyle, że może być groźna? - dodaje Szubartowicz. 

W obronie współpracownicy Andrzeja Dudy postanowił stanąć członek rządu PiS Łukasz Schreiber, który porównał w social mediach Kieryłło do... rzymskiego polityka Cycerona.

         Popierasz Schreibera - kciuk w górę!

+ 4
- 821

Polub Polityczek.pl