8xraz5ku25y5banjue4owiktw715a52z.jpg

Działacz gdańskiej Solidarności oraz radny sejmiku pomorskiego Karol Guzikiewicz stracił ochotę na wysuwanie kolejnych oskarżeń w kierunku marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego.

"Zwołać posiedzenie Senatu i odwołać marszałka za branie łapówek. Platformo I TVN, dlaczego milczysz. A ty jesteś za?" - napisał Guzikiewicz 15 listopada w mediach społecznościowych.

Następnie działacz "S" złożył zawiadomienie do CBA o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu. Dowodem na to miały być wiadomości internetowe, które miał otrzymać.

- Oświadczam, że nie jestem w stanie samodzielnie sprawdzić wiarygodności przedstawionych informacji. Dlatego wnioskuję o wszczęcie postępowania wyjaśniającego - pisał Guzikiewicz w dokumencie do CBA.

Kilka dni temu prof. Tomasz Grodzki zdecydował się pozwać Guzikiewicza oraz redakcję "Gazety Polskiej". Pozwy mają charakter prywatny.

- Obrzydliwe kłamstwa, które powielają niektóre media, przekraczają już wszelkie granice - skomentował Grodzki.

***

Wydaję się, że Guzikiewicz zaczął się wycofywać ze swoich oskarżeń. W mediach społecznościowych zamieścił dzisiaj post, w którym stwierdza, że 15 listopada to była w jego wykonaniu... satyra.

Aneta Mościcka (dziennikarka): "Oświadczenie powinno brzmieć: "Skłamałem nt. brania łapówek przez prof. Tomasza Grodzkiego i najmocniej go przepraszam". No dalej "chojraku", miał pan odwagę nakłamać, miej pan i przeprosić".

Reakcje internautów:

"Oby pampers wytrzymał, bo ze strachu PiS-owcowi taki poszedł smród, że zafajda jeszcze cały Gdańsk".

"No i okazał się pan tchórzem".

"Nie spinaj się aż tak, zbieraj lepiej drobne na adwokatów.(...) Z takimi tekstami powinieneś chłopie poczekać do czasu, gdy już wzorem Turcji zamkniecie +/- 3000 sędziów... Wówczas każdy wyrok będziesz miał jak w banku!".

     Szanujesz Guzikiewicza - kciuk w górę!


+ 113
- 6623

Polub Polityczek.pl