aaaaaaaaaaaaaaaaaskrfrfffff.jpg

Jezuita Robert Wawer zareagował na informację, że od przyszłego roku będzie wyższa opłata paliwowa.

"Jak wynika z obwieszczenia ministra infrastruktury, w 2020 roku wzrosną stawki opłaty paliwowej na benzynę, olej opałowy i gaz" - informuje redakcja Radia Zet Biznes.

Łukasz Kubiak (SLD): "Kolejna podwyżka, a od wyborów minął dopiero miesiąc. No cóż, PiS dalej szuka pieniędzy na swoje obietnice".

Karolina Hytrek-Prosiecka (dziennikarka): "Prąd w górę, akcyza w górę, śmieci w górę, ZUS w górę, nawet parking w szpitalu drożeje. Zapowiadanej 4 lata temu obniżki VAT nie ma. Szczęśliwego Nowego Roku!".

- Widzę, że rząd po wyborach nie próżnuje. Jednego dnia podnieść opłatę paliwową i półgębkiem zapowiedzieć podwyżki cen energii dla gospodarstw – a to wszystko tuż po zapowiedzi podwyżki akcyzy na fajki i alko... Paskowi w TVP muszą dziś się postarać. Po lecie dziura w budżecie - wypowiada się dziennikarz Dariusz Ćwiklak z "Newsweeka".

Reakcje internautów:

"Wyższa akcyza na alkohol i fajki? Nie piję i nie palę. Droższe paliwo przez opłatę paliwową? Nie mam auta. Podatek bankowy sprawił, że banki wprowadziły wyższe opłaty za karty itp.? Nie mam konta w banku. Drogi wyborco PiS, w końcu podwyższą coś, co będzie Ciebie dotyczyło...".

"Drogi suwerenie, w podziękowaniu za wybory rząd PiS przygotował ci prezent na 2020 r. - cały worek podwyżek: woda, energia, gaz, paliwo, śmiecie, alkohol i papierosy, żywność, a przedsiębiorcom wyższe koszty pracy".

"Zaraz pan Sasin powie, że paliwo nie zdrożeje w całej Polsce, tylko wyłącznie na stacjach benzynowych".

Komentarz jezuity 

Czyli jednak socjalizm - podwyższanie podatków, zamiast cięć budżetowych. Władza nie zamierza zrezygnować z rozdawnictwa, ale szuka kogo bardziej ograbić z pieniędzy. Pewnie są też inne przykłady wzrostu obciążeń finansowych obywateli i przedsiębiorstw - napisał duchowny na Twitterze.

Internauta: "Chyba za ostry wpis w niektórych aspektach, mając na uwadze społeczną naukę Kościoła Katolickiego. Tak mi się wydaje".

Jezuita: "Dziękuję za uwagę, ale tak nie sądzę. Opinię opieram na dwóch przesłankach. Biorę pod uwagę procentową wartość podatków w cenie paliwa, która przekracza wszelkie normy umiarkowania i notorycznie pomijaną zasadę pomocniczości".

Internauta: "Ksiądz się tak nie denerwuje, czarnym na pewno nie zabiorą!".

Jezuita: "Jak nie? A na stacji benzynowej to tankuję za Bóg zapłać? A chleb, za który płacę, dowożą rowerzyści, czy samochody na paliwo, którego wzrost ceny odbiją sobie na mnie podnosząc cenę chleba?".

        Popierasz jezuitę - kciuk w górę!

+ 654
- 12

Polub Polityczek.pl