aaaaaaaaaaaaaaaaaaakdofrgggg.jpg

Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu tabloidowi "Super Express". Szef rządu wypowiada się na temat alkoholu i jego spożywania przez Polaków. 

Wypowiedzi Morawieckiego

Razem możemy mu się przeciwstawić (alkoholizmowi - red.). Nie można udawać, że problemu nie ma. Przez alkohol co roku w Polsce umiera 10 tys. osób. To tak, jakby zniknęło z mapy Polski miasteczko wielkości Władysławowa, Bystrzycy Kłodzkiej czy Włoszczowej. (...) Wszyscy ponosimy koszt leczenia osób uzależnionych, koszt rozbitych rodzin, spraw rozwodowych, wypadków samochodowych. Nie chodzi nam o dodatkowe wpływy dla budżetu. NFZ na leczenie osób nadużywających alkoholu oraz zachorowań na raka płuc wydaje znacznie więcej.

(...) Alkohol jest dla wielu ludzi ucieczką od problemów dnia codziennego. Chcemy budować społeczeństwo, w którym tych problemów będzie jak najmniej, a ludzie nie będą pozostawieni sami sobie. Chcemy budować państwo dobrobytu, a dobrobyt to coś więcej niż tylko wysokie dochody. To również zdrowie, wolność od stresu, pewność jutra.

(...) Kiedy czytam, że codziennie sprzedaje się nawet 3 mln „małpek”, z czego nawet milion przed południem, to jestem niezwykle zaniepokojony. Alkohol jest dla ludzi, ale wszyscy powinniśmy korzystać z niego z umiarem.

morawiecki-flickr-990x660.jpg

Rząd Prawa i Sprawiedliwości aż o 10 proc. podnosi akcyzę na papierosy i alkohol.

- W 2002 roku mój rząd obniżył akcyzę na alkohol o 30 proc. w sytuacji, w której wpływy z niej malały każdego roku. Po obniżce zaczęły rosnąć. W pierwszym roku o prawie 500 mln zł. Było to związane z radykalnym zmniejszeniem szarej strefy. Dedykuję ten przykład premierowi Morawieckiemu - napisał na Twitterze były premier Leszek Miller. 

Aneta Mościcka (dziennikarka): "To pijaństwo to efekt 500 plus panie Morawiecki. Polacy piją więcej niż za komuny. Został pan Polskę trzeźwą, zostawi rozpitą". 

Reakcje internautów:

"Prościej zlikwidować małpki, ale wtedy spadłyby wpływy do budżetu".

"Wyborcy PiS to debile, jeśli są w stanie łyknąć nawet taką brednię, że wzrost akcyzy na alkohol nie ma zapełnić dziury budżetowej, a stanowić walkę z alkoholizmem".

"To bardzo dobrze, że sprzedaje się wódkę w małych opakowaniach. Ludzie zazwyczaj kupują 100 ml, wypijają i im to wystarcza. Kupując większe opakowanie np. 0.5 l, zawsze jest pokusa aby wypić je całe.
Ot, cała filozofia".

"W latach 1982-1984 komunistyczny rząd PRL równie bardzo był zaniepokojony wzrostem chorób serca powodowanych popytem na masło".

     Popierasz Morawieckiego - kciuk w górę!


+ 20
- 693

Polub Polityczek.pl