aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaokeee.jpg

Zakończyła się sprawa sądowa między Ryszardem Petru i Maciejem Wąsikiem z Prawa i Sprawiedliwości. Założyciel Nowoczesnej został uniewinniony.

W 2017 r. Ryszard Petru nazwał ministra Macieja Wąsika (zastępca Mariusza Kamińskiego, koordynatora ds. służb specjalnych) przestępcą. - Chcą uchylić mi immunitet. Ale żaden Wąsik ani Błaszczak mnie nie zastraszą! Powtarzam: Wąsik został uznany za przestępcę, Błaszczak jest politycznie odpowiedzialny za śmierć Igora Stachowiaka - pisał w mediach społecznościowych swego czasu lider Nowoczesnej.

- Ryszard Petru nazwał mnie przestępcą. Skieruje prywatny akt oskarżenia przeciw niemu - odpowiadał Maciej Wąsik.

Finał sprawy

- Maciej Wąsik, zastępca koordynatora służb specjalnych skierował przeciwko mnie prywatny akt oskarżenia za nazwanie go przestępcą w trakcie publicznego wystąpienia 16 lipca 2017 r. Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie mnie uniewinnił - poinformował Ryszard Petru. 

- Sąd Okręgowy dopiero przed nami, bo oczywiście złożę apelację. To rozstrzygnięcie, z którym się głęboko nie zgadzam, wydał oczywiście Sąd Rejonowy - komentuje Maciej Wąsik.

- Wypowiedź oskarżonego nawiązywała do powszechnie znanego faktu; procesu, który także toczył się przed tym sądem i w którym Wąsik został nieprawomocnie skazany. Prezydent zdecydował się na skorzystanie z prawa łaski i ta wypowiedź nastąpiła w konkretnej sytuacji. Żeby uznać, że wypowiedź ma charakter zniesławiający, to (...) nie należy jej odnosić do odczuć samego oskarżyciela prywatnego, ale do jej rozumienia przez opinię publiczną. Ta wypowiedź w żaden sposób nie mogła narazić oskarżyciela prywatnego na utratę zaufania, bo fakty wyroku skazującego wobec Wąsika i skorzystania z prawa łaski przez prezydenta były powszechnie znane - argumentował sędzia Jakub Kamiński.

                Dobry wyrok - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment