44844608_186931878921513_7096655008279090314_n.jpg

Prokuratura zajmie się dziennikarzem Andrzejem Rozenkiem po jego artykule w tygodniku „Nie".

Służby tuszowały aferę z udziałem jednej z najważniejszych osób w państwie, chodzi o Marka Kuchcińskiego i wydarzenia na Podkarpaciu. Marszałek Sejmu miał uprawiać seks z nieletnią Ukrainką zmuszoną do prostytucji, a CBA miało uciszać świadków i niszczyć dowody - dowiadujemy się z artykułu tygodnika "Nie". 

D21tMpkW0AApJ1q_1_2.jpg

Wobec insynuacji i kłamstw, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, informuję, że marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia i reprezentowanego urzędu. Działania na drodze prawnej odbędą się z wykorzystaniem możliwości postępowania karnego oraz cywilnego - zakomunikował Andrzej Grzegrzółka (dyrektor centrum informacyjnego Sejmu).

Nie ma żadnej pewności, że sprawa ta jest prawdziwa. Ale w państwie, w którym w rękach władzy są wszystkie służby i prokuratura trudno oczekiwać wyjaśnienia jakiejkolwiek sprawy dotyczącej tej władzy. Tylko niezależna prokuratura może to zbadać. To jest chyba oczywiste. Rozumiem, że marszałek Kuchciński jako zawiadamiający prokuraturę będzie przesłuchiwany kilkanaście razy, zanim prokuratura zdecyduje się przesłuchać Andrzeja Rozenka? Wszyscy są przecież równi wobec prawa w państwie PiS - komentuje Jacek Liberski z magazynu Liberte.

Na wysłanie sprawy do prokutatury przez marszałka Marka Kuchcińskiego zareagował Andrzej Rozenek, który zapowiada dalsze doniesienia na temat polityka PiS. - O postępowaniu i ciągu dalszym afery podkarpackiej będę informować w szczegółach - zapowiada dziennikarz.

      Popierasz Rozenka - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment