aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaldepdldddddddd.png

W całym kraju trwają wybory prezydenckie. Głosowanie potrwa do godziny 21, wówczas zostaną zamknięte lokale wyborcze.

Państwowa Komisja Wyborcza wydała komunikat, że do godziny 12 frekwencja wyniosła 27,84%.

- Idziemy na rekord! Najwyższa frekwencja po '89 była w drugiej turze wyborów prezydenckich w 1995 i wyniosła 68,23 proc.. Coś czuję, że zbliżymy się dzisiaj do rekordowej frekwencji w okolicach 75 proc. - komentuje ekonomistka Alicja Defretyka.

- Frekwencja wyborcza jest tak imponująca, że komisarz wyborczy podjął decyzję o wykorzystaniu rezerwy kart do głosowania. Są właśnie rozwożone po Bielanach. Duma z naszej dzielni! - wypowiada się Grzegorz Pietruczuk, burmistrz dzielnicy Bielany w Warszawie.

***
W mediach społecznościowych obserwujemy, jak osoby publiczne udostępniają swoje zdjęcia z odbywających się wyborów prezydenckich. Rzadko możemy się domyślić, na kogo popularne osoby oddały swój głos - bardzo często nie chcą się do tego przyznać publicznie, aby nie zaszkodziło to ich wizerunkowi.

Wyłam od tego tupu myślenia postanowiła zrobić Małgorzata Rozenek wraz ze swoim mężem Radosławem Majdane. Rozenek umieściła na Instagramie post sprzed lokalu wyborczego, dodając bardzo wymowny opis.

"Trzasnęliśmy to" - czytamy na profilu.

Chyba nie mamy wątpliwości na kogo Rozenek i Majdan oddali swój głos i komu kibicują...

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Trzasnęliśmy to 😉😁💪 #wybory2020 #idźnawybory 🇵🇱

Post udostępniony przez Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek)

           Popierasz Rozenek - kciuk w górę!


+ 508
- 23

Polub Polityczek.pl