aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalspedfffff.jpg

Dziennikarz i pisarz Mariusz Szczygieł skrytykował "Marsz Niepodległości". Zdaniem Szczygła uczestnicy prawicowej demonstracji źle pojmują pojęcie "patriotyzmu".

Szczygieł umieścił na Instagramie zdjęcie z zeszłorocznego Marszu Niepodległości odbywającego się jak co roku w centrum Warszawy.

- Czy tak to będzie wyglądało dzisiaj? Stawiam, że tak. Dlaczego nikt tym ludziom zza okna - ze sławnego zdjęcia Ady Zielińskiej - uważających się za patriotów, nie uświadomił w dzieciństwie na czym MOŻE polegać patriotyzm? - zapytał dziennikarz internautów.

73352742_124215335669874_8798794948898973792_n.jpg

Następnie Szczygieł wylicza, jak może wyglądać patriotyzm;

- "Na przykład na sprzątaniu lasów i plaż. Na selekcjonowaniu śmieci. Na tworzeniu fundacji i organizacji pozarządowych. Na poprawnym używaniu ojczystego języka. Na czytaniu i propagowaniu ojczystej literatury. Na klarownym wyrażeniu w języku polskim i angielskim, co Stanisław Lem dał światu. Na uczeniu się na pamięć poezji polskiej. Albo choćby jednego wiersza - „Traktatu moralnego” Miłosza, jeśli ma to być „wiersz, który wypada facetowi cytować na głos, a nie jakieś ciotowskie fafoły”. Na zdobywaniu rekordów w sporcie. Na zapamiętaniu nazwisk kilku polskich artystów i umiejętnym rozpoznawaniu ich dzieł. Na wiedzy, jaki polski malarz miał indywidualną wystawę w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Na miłym odnoszeniu się do cudzoziemców. Na budowaniu domów, które współgrają z zastanym otoczeniem. Na niepaleniu plastikiem. Na dbaniu o swój ogródek, bo suma wszystkich ogródków tworzy zadbany kraj. Na nieoszukiwaniu na podatkach. Na pomocy starym i schorowanym sąsiadom...".

Szczygieł znany z zamiłowania do Czech na zakończenie swojego postu postanowił zacytować czeskiego konserwatystę politologa Alexandra Tomský'ego.

„Patriotyzm jest naturalną, choć nieco wstydliwą sąsiedzką cnotą, mającą pokojowy charakter, która umożliwia szeroko pojętą współpracę z nieznanymi sobie rodakami. Jest to kapitał zaufania i zadowolenia z dzielonego wspólnie losu. Nacjonalizm zaś jest odwrotnością patriotyzmu. Nacjonalizm jest agresywnym bałwochwalstwem wynoszonego na piedestał narodu i wodza, oferuje substytut ostatecznego sensu życia”.

Reakcje internautów:

"Troglodyci wolą zadymy i race. Nic na to nie poradzimy".

"Odkąd świętowanie 11 listopada wiąże się z racami i strachem, nie czuję go już jako swojego święta. Straszne zmiany zaszły...".

"Podoba mi się Pana interpretacja patriotyzmu. Mój patriotyzm jest całkiem podobny".

"To święto stało się symbolem oczekiwania tego czy będą dymy, czy nie. Smutne".

          Popierasz Szczygła - kciuk w górę!


+ 221
- 5

Polub Polityczek.pl