aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakgtyokhkhkhhkhohkh.jpg

W czwartek gruchnęła informacja o odejściu Kingi Dudy ze stanowiska w Pałacu Prezydenckim. Córka prezydenta przestała pełnić funkcję doradczyni społecznej.

We wrześniu ubiegłego roku Pałac Prezydencki poinformował, że Kinga Duda została mianowana na funkcję doradczyni... swojego ojca. Sprawa wywołała wówczas wiele kontrowersji. Po niespełna pół roku młoda prawniczka porzuciła pracę w pałacu.

- Kinga Duda nie piastuje żadnej funkcji i nie jest już społecznym doradcą prezydenta - powiedziała Zofia Romaszewska w rozmowie z Wprost.

Słowa potwierdził rzecznik prezydenta Błażej Spychalski; - Kinga Duda nie jest już społecznym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, ma to związek z nowym etapem życia zawodowego córki prezydenta.

***

- Szybko poszło. Ta "pracowitość" to u nich rodzinne. Duda też, za wyjątkiem obecnego przymusowego lockdownu wszystkie zimy spędzał na stokach narciarskich - komentuje sprawę dziennikarka Aneta Mościcka.

Do odejścia Dudy ze stanowiska odniosła się także Magdalena Środa. Uczonej nie zadowala fakt odejścia Kingi, profesor chciałaby bowiem, aby wszyscy Dudowie odeszli z Pałacu Prezydenckiego.

           Popierasz ŚRODĘ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl