10440838_687385684630655_3520261924627497895_n.jpg

Już za kilka dni rozpocznie się - wszystko na to wskazuje - nowy rok szkolny. Socjolog Magdalena Środa wypowiedziała się na temat szkoły w kontekście lekcji religii.

Mimo pandemii koronawirusa wielce prawdopodobne, że uczniowie rozpoczną normalnie rok szkolny. Pytaniem otwartym pozostaje czy tak będzie w każdej części kraju, czy MEN zdecyduje, że na terenach mocniej dotkniętych pandemią koronawirusa uczniowie pozostaną w domach.

Na tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego jest bardzo wiele pytań. Minister Dariusz Piontkowski na konferencji nie potrafił jeszcze odpowiedzieć na pytanie m.in. czy maseczki we wszystkich placówkach będą nieobowiązkowe - być może w większych szkołach będzie przymus ich noszenia.

- Jesteśmy przygotowani do tego, aby szkoły powróciły do stacjonarnych zajęć. Dyrektorzy szkół wypełniają swoją funkcję, przygotowują szczegółowe regulaminy dopasowane do sytuacji w danej placówce, do tego ile mają pomieszczeń i ilu mają uczniów - zapewniał dzisiaj na antenie TVP minister edukacji.

- Opracowaliśmy ścieżkę postępowania w przypadku podejrzenia wystąpienia zakażenia wirusem oraz odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania ze strony dyrektorów szkół i rodziców - dodawał Piontkowski.

Środa o szkole

Socjolog Magdalna Środa zabrała głos na temat szkół w kontekscie lekcji religii. Zdaniem uczonej powinno się katechezę wyprowadzić ze szkół ponieważ ona... "ogłupia".

- Początek roku szkolnego to również 30 rocznica wprowadzenia religii do szkół. 30 lat, 700 godzin na każde dziecko i piramida zmarnowanego czasu. Szkolna religia nie przekłada się ani na wiarę, ani na wiedzę, ani na postawy moralne. Oczywiście niektórych cieszy, że to najlepsza droga do ateizacji społeczeństwa, ale zapewne są inne, mniej kosztowne. Katecheci są niewykształceni, z niewielkimi kompetencjami i bez żadnych umiejętności dydaktycznych. Są poza wszelką dydaktyczną kontrolą, której podlega każdy nauczyciel. Przez kilkaset godzin uczą: malowania świętych obrazków i rytualnej modlitwy a z zakresu etyki wmawiają uczniom, że największym złem jest aborcja i homoseksualizm. Dostają za to niemałe pieniądze, dzięki czemu Kościół ma czym opłacać swoich "pracowników" - przekonuje Środa na Facebooku.

- Lekcje katechezy uczą często nietolerancji, pogłębiają ksenofobię i nie mają wiele wspólnego z pryncypiami chrześcijaństwa. Episkopat ogłosił właśnie, że pragnie zwiększenia ich liczby, ponieważ "szkolna katecheza to doskonałe źródło wiedzy o aspektach religijnych w historii i kulturze". Dramat! Religia powinna wrócić do sal katechetycznych, zamiast religii trzeba wprowadzić w szkole zajęcia z zakresu edukacji obywatelskiej, ekologicznej i moralnej. No ale to marzenie ściętej głowy... I tak jak telewizja partyjna (TVP) jest jedną tubą propagandy politycznej, tak katecheza drugą. Jedna kłamie, druga ogłupia. Z panem Bogiem nie ma to nic wspólnego - pisze socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

            Popierasz ŚRODĘ - kciuk w górę!


+ 1233
- 13

Polub Polityczek.pl