aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakokorfffffeeeee.jpg

Były wieloletni dziennikarz Trójki Polskiego Radia Wojciech Mann wypowiedział się o ostatnich wydarzeniach na antenie publicznej rozgłośni.

To już kolejna część rozdziału związanego z niszczeniem "Trójki" przez obecny obóz rządzący. Miała być większa niezależność dla dziennikarzy od nacisków politycznych a wyszło jak w każdej obecnie sferze publicznej - jeżeli PiS-owi nie będzie się podobać twoja praca, to szybko ją stracisz, a twoje stanowisko zajmie osoba, która będzie bezmyślnie wykonywać wszystkie polecania partii rządzącej.

Jeszcze kilka miesięcy temu Kuba Strzyczkowski objął stanowisko dyrektora Trójki mając nadzieję, że będzie robił w radiu, co mu się podoba i co podpowiada głowa, aby nie niszczyć wieloletniego dorobku radia. Bardzo się pomylił, a władza szybko się go pozbyła. Nowym dyrektorem Trójki został Michał Narkiewicz Jodko. Na jak długo? Tego jeszcze nie wiemy, ale samo podjęcie się funkcji w takim momencie mówi o Jodko bardzo wiele.

Do wydarzeń z ostatnich dni - choć tak naprawdę demolowanie radia trwa od lat - odniósł się Wojciech Mann.

"Garstka naiwnych jeszcze wierzyła, ale siły były nierówne. Barbarzyńcy, sami nie umiejąc zbudować niczego wartościowego, niszczą tych, którzy to potrafią" - pisze Mann.

Obrywa się także społeczeństwu, ludziom.

"ludność, zadowolona z taniej kiełbasy i tanich igrzysk, obojętnie się przygląda".

           Popierasz MANNA - kciuk w górę!


+ 618
- 4

Polub Polityczek.pl