79283868_3146874038703812_399652526214688451_n.jpg

W wieku 70 lat zmarł duchowny Stanisław Walczak. O śmierci księdza informuje ks. Kazimierz Sowa.

W kwietniu ks. Walczak musiał przejść operację wątroby. Następnie zbierano w internaucie pieniądze, aby opłacić koszt zabiegu.

- Jestem po udanej opercji - pisał duchowny 22 kwietnia.

- Musiałem być w Polsce poddany pilnej operacji za którą jestem zobowiązany zapłacić 21 tys. zł. Takiej sumy nie posiadam. Serdecznie proszę was o pomoc - apelował ksiądz na swoim Facebooku.

Internauci zareagowali na apel duchownego. Pieniądze zaczęły pojawiać się na jego koncie. 

- Kochani. Okazujecie mi Waszą wspaniałość. Tak, jestem po operacji wątroby. Teraz nadszedł czas rekonwalescencji, który przebywać będę w jednym z katowickich hospicjów. Moje problemy finansowe Dobry Bóg rozwiał natychmiastową reakcją dwóch Księży Arcybiskupów – abp. W. Skworca z Katowic oraz mojego Arcybiskupa H.J. Bekera z Paderborn. To im oddaję dziś hołd i podziękowania. Ale moja wdzięczność wobec Was jest ogromna. Modlitwa, miłe słowa oraz datki pieniężne… Proszę nie wpłacać już niczego. Bóg zapłać! - odpowiadał ks. Walczak na pomoc, jaką zaczął uzyskiwać.

Dzisiaj dotarła smutna informacja o śmierci księdza.

- Dziś rano nadeszła bardzo smutna wiadomość. Po ciężkiej chorobie zmarł ks. Stanisław Walczak. Misjonarz i duszpasterz, wspaniały kapłan i człowiek, który swoim życiem dawał świadectwo Prawdzie. Stanisławie! Odpoczywaj w pokoju wiecznym! - czytamy na profilu ks. Kazimierza Sowy.

         Szacunek dla Walczaka - kciuk w górę!


+ 4344
- 41

Polub Polityczek.pl