aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaldepdldleeeeeeeeeeee.jpg

Aktor Tadeusz Ross wsparł Rafała Trzaskowskiego w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Ross odniósł się do słów prezydenta Warszawy w związku z cenzurą na antenie Trójki Polskiego Radia.

- Piosenka Kazika zdjęta z Listy Przebojów Trójki. Cenzura PRL się chowa! Oni byli subtelniejsi. Decyzję Marka Niedźwieckiego w pełni rozumiem. Jego odejście to ostatni gwóźdź do trumny Trójki. Zniszczyliście kultową radiostację, która muzycznie wychowała nas wszystkich! - skomentował Rafał Trzaskowski.

Na powyższe słowa odpowiedział Tadeusz Ross.

- Tak, Rafale, to prawda. Niszczą wszystko, co się da, a jak się nawet nie da, to i tak niszczą. Tylko to potrafią, niszczyć i rozdawać nie swoje - krytykuje aktor rządzacych i wspomina komunistyczne czasy.

- Czy nie jest przypadkiem tak, że skutkiem złych wyborów sami siebie skazujemy na zagładę? Bo kto wybrał tych „onych”? My sami. Nie ktoś obcy, tylko my. Tak jest teraz i tak było zawsze. W czasach gdy byłem młody też byli „oni” i byliśmy „my”. Tylko tamte czasy mimo wszystko były inne. Istniał wtedy wróg zewnętrzny i społeczeństwo nie było podzielone. (...) Byliśmy „my”. Tylko tamte czasy mimo wszystko były inne. Istniał wtedy wróg zewnętrzny i społeczeństwo nie było podzielone.

O dawnej młodzieży i tej dzisiejszej .

- Młodzież tamtych, moich młodych lat, była inna. Skromna, przyzwoita właśnie, zapatrzona w nieosiągalne wówczas standardy. Sama sobie kombinowała skądś dżinsy lub kupowała je w Rembertowie na ciuchach (zwłaszcza dziewczyny, które chodziły po Krakowskim Przedmieściu i były w uszytych przez siebie szmatkach najpiękniejsze na świecie), kochała muzykę, czytała książki, i jak nic na świecie ceniła wolność. Wiedzieliśmy doskonale, gdzie jest zło, odróżnialiśmy je od dobra z niezwykłą precyzją, nie było żadnej pomyłki. Dziś jest inaczej. Młodzi ludzie często nie widzą zła, ba, uważają zło za coś normalnego, wpisanego na zawsze w ich krajobraz życia. Na przykład nie głosują, bo to ich nic nie obchodzi. A przecież to „nic” to jest ich Polska, właśnie. A może nie ich, bo czują się obywatelami świata. Tylko jednocześnie zapominają, że w jednej chwili mogą nimi przestać być, bo tak działa dyktatura. Wolność zabiera po kawałku, niezauważenie. Ale młodzi o tym nie mają pojęcia, nigdy tego nie doświadczyli.

- Piszę o tym dlatego, żebyś startując na najwyższy urząd w Polsce, nie zapomniał ich przekonać, zapalić, uświadomić im powagę sytuacji. To samo dotyczy wielu innych ludzi, Twoich przyszłych wyborców. Nie wszyscy są intelektualistami, więc do nich musisz mówić trochę innym językiem, żeby ich przekonać do Twojej wizji Ojczyzny. Pamiętaj o Wszystkich!

Na zakończenie swojego wpisu w mediach społecznościowych Ross przekazuje Trzaskowskiemu wyrazy poparcia.

- Wiem jaki jesteś, bo Twój Ojciec też taki był: ludzki, ciepły, mądry, szeroko rozumiejący świat. Masz wszystkie zalety, żeby być dobrym prezydentem, masz rozum, inteligencję, olbrzymią kulturę osobistą i polityczną, świadomość, znasz doskonale języki, potrafisz się poruszać w świecie, w którym liczy się prawdziwa dyplomacja i jej niuanse. Dlatego z perspektywy przeżytych lat, a także przez moją pamięć o Twoim wspaniałym Ojcu, życzę Ci Rafale, żebyś zdobył ten zaszczytny urząd i godnie i skutecznie reprezentował nasz Kraj. Czas Go z powrotem przestawić na właściwe i prawe tory. Polska potrafi się odwdzięczyć. Życzliwy Ci i wierzący w Ciebie Tadeusz Ross - kieruje artysta słowa do Rafała Trzaskowskiego.

           Popierasz Rossa - kciuk w górę!


+ 752
- 15

Polub Polityczek.pl