aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakofdddddddddd.jpg

Socjolog prof. Magdalena Środa wypowiedziała się o papieżu Janie Pawle II. Uczona nie należy do wielbicielek byłego zwierzchnika Kościoła katolickiego.

Środa znana ze swojego krytycznego spojrzenia w kierunku Kościoła katolickiego postanowiła wypowiedzieć się - w dzień 100. urodzin Karola Wojtyły - co myśli o byłym papieżu Polaku.

- Jan Paweł II był Kaczyńskim Kościoła katolickiego. Zapewne miał jakieś zasługi dla zniesienia żelaznej kurtyny, ale niewiele ponadto. Był ortodoksyjnym kostycznym służbistą Kościoła, który wiedział, że Rydzyk jest więcej wart niż Tischner, bo Rydzyk to logistyka i pieniądze a Tischner to kłopotliwe dla wiary myślenie.

Środa zwraca uwagę, na ilość podroży papieża po świecie, oraz na jego najbliższych współpracowników.

- Uwielbiał podróżować, ale jego ekumenia sprowadzała się do hasła: przejdźcie na katolicyzm! Otaczał się posłusznymi prymitywami jak Dziwisz, wybrał księgowego Glempa na prymasa Polski, bo bał się osób myślących, dał się omotać Półtawskiej i wierzył, że na świecie nie ma większego zła niż prezerwatywa i aborcja (niech Afryka ginie na AIDS, byleby nie stosowała prezerwatywy).

Zdaniem socjolożki Wojtyła nie był autorytetem i skandalem jest, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej z wielkim uznaniem mówi o jego dorobku.

Budka mówił na atenie RMF FM o JP2; "Jedną dotyczącą pracy ludzkiej (...), drugą chyba bardziej istotną: olbrzymi wkład jego jako polityka, jako głowy państwa w zjednoczenie Europy, pokojowe przemiany w latach 80-tych, upadek muru berlińskiego i wreszcie, to wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Wtedy ten mocny głos ze strony Jana Pawła II, dwudniowe referendum i jednak zaangażowanie się Episkopatu sprawiło, że to referendum było wielkim sukcesem i dzisiaj wszyscy ci, którzy bardzo często powołują się na nauki Jana Pawła II, powinni się zastanowić, czy chciałby Polski poza Unią Europejską".

Do słów odnosi się Środa:

- Teoria, że stworzył jakieś pokolenie JPII szybko okazała się kompletną fikcją, bo nie był żadnym autorytetem. Jego pisma są zachowawcze i od 1993 roku radykalnie doktrynalne (tomistyczne). Zacznijcie je wreszcie czytać, jeśli nie wierzycie. To skandal, że szef demokratycznej partii Borys Budka zachwyca się jego dorobkiem a minister nauki i szkolnictwa wyższego zaleca popularyzowanie jego dorobku jako priorytet swoje kadencji - ocenia prof. Magdalena Środa na swoim Facebookowym profilu. 

              Popierasz Środę - kciuk w górę!


+ 3077
- 595

Polub Polityczek.pl