aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpdddddd.jpg

Prawnik, profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego - Jerzy Zajadło odniósł się do wypowiedzi związanych z prawem senatora Prawa i Sprawiedliwości Jana Marii Jackowskiego.

Jackowski bronił w ostatnim czasie swojej partii za zmiany wprowadzane w sądach. "Jak najbardziej potrzebna jest ustawa dyscyplinująca sędziów. Odbieram cały szereg sygnałów od wyborców zniesmaczonych tym, co niektórzy sędziowie wyprawiają. Tak odbierają to ludzie. Zamiast rozstrzygać ich sprawy, to wiecują w sprawie swoich nadzwyczajnych przywilejów, które mają jako sędziowie. Tak to odbiera opinia publiczna. A już udział redaktora Najsztuba w marszu tysiąca tóg był jak obelga dla tych ludzi, którzy czują się pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości, bo został potraktowany wyjątkowo lajtowo w ocenie opinii publicznej przez sąd za to, co zrobił" - mówił Jackowski w rozmowie z dziennikiem "Fakt".

Seantor PiS-u deklarował także że informację przekazane przez Kancelarię Sejmu ws. list poparcia dla kandydatów do KRS są już wystarczające. - Opozycja chce prowadzić politykę hejtowania osób, które się podpisały. Te listy pokazują, że zostały spełnione kryteria ustawowe, ponieważ wszyscy kandydaci, którzy zostali członkami KRS mieli stosowane poparcie.

***

Na temat Jackowskiego wypowiedział się prof. Jerzy Zajadło.

- Panie Senatorze Janie Mario Jackowski. O polityce się nie wypowiadam, nie znam się, ale jeśli idzie o kwestie prawne, to Pan jesteś zwyczajnie idiotą, bredzisz Pan. A teraz możesz mnie Pan pozwać do sądu za naruszenie dóbr osobistych, chętnie się stawię próbując udowodnić, że mam rację - napisał uczony na swoim Facebook'owym profilu.

Prof. Zajadło skomentował także dzisiejsze zachowanie prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, który podarł pismo sędziów apelujących o przewrócenie do pracy sędziego Pawła Juszczyszyna.

- Patrzę na manifestację olsztyńskich sędziów w TVN24 i taka ogromna, budująca satysfakcja przychodzi mi na myśl: Nawacki - słowo"sędzio" nie chce mi przejeść przez gardło, jesteś sam lub prawie sam, po czubek głowy w szambie, poza granicą i normalnego prawa, i elementarnej przyzwoitości! Jednak jak patrzę w historię, to prawo często ustępowało przed siłą, ale najczęściej tylko na krótko. Nawacki, pamiętaj o tym. Nawacki, to jak w staropolskiej encyklopedii - prowadziłeś wprawdzie z urzędu zgromadzenie olsztyńskich sędziów, ale koń, jaki jest, i tak każdy widzi.

(Podarcie propozycji sędziowskiej uchwały - red.) - Już tylko z tego powodu okazał się prawniczą moralną kanalią. A teraz możesz mnie Nawacki pozwać do sądu za naruszenie dóbr osobistych, chętnie się stawię próbując udowodnić, że mam rację. To nie będzie trudne - stwierdza prof. Jerzy Zajadło.

         Popierasz Zajadłę - kciuk w górę!

+ 10308
- 88

Polub Polityczek.pl