aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakdrfkrffrfrrrr.jpg

Muzyk Krzysztof Skiba wypowiedział się na temat wydatkowania pieniędzy publicznych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Artyście nie podoba się, jak rządzący marnotrawią pieniądze publiczne na cele propagandowe i polityczne.

Skiba o finansach publicznych i PiS

Jeżeli ktoś, miałby jeszcze wątpliwości, z jaką władzą mamy do czynienia, to przypomnę tylko kilka ogólnie znanych faktów. Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości mające pomagać ofiarom przestępstw, wykorzystano na zakup systemu szpiegującego obywateli Pegasus. Pieniądze przeznaczone na walkę ze smogiem otrzymała fundacja Tadeusza Rydzyka. Pieniądze przeznaczone na obronę dobrego imienia Polski za granicą, wykorzystano na billboardy szkalujace sędziów. Fundusze, które miały zasilić budżet walki z chorobami nowotworowymi u dzieci, otrzymal redemptorysta z Torunia. To są gangsterskie metody rządzenia. Tylko czekać kiedy pieniądze na budowę przedszkoli, przeznaczą na zakup karmy dla kotów Jarosława oraz szeroko formatowych kalesonów dla teściowej Sasina.

***

- Każdy, kto broni sprawy Polskiej Fundacji Narodowej świadomie zgadza się na wyrzucanie w błoto pieniędzy podatników i finansowanie zachcianek ludzi bliskich obozowi władzy. Ataki na dziennikarzy i paskudne epitety płynące od polityków za ujawnienie faktów tylko potwierdzają to, jakie PiS chce media - komentuje dziennikarz Andrzej Gajcy (ONET).

22940632436_c05d1296db_b.jpg

Dariusz Ćwiklak (Newsweek): Jeśli chcecie zobaczyć przedsmak koncesjonowanego dziennikarstwa, spójrzcie na reakcję mnistra Glińskiego na tekst Onetu o przewałach w PFN. Kiedy dziennikarze już będą „swoi”, takich tekstów nie będzie, żeby minister nie musial się gimnastykować przed mikrofonem.

- Onet ustalił, że PFN przeznaczyła 5,5 mln dol. na działania amerykańskich PR-owców, którzy mieli promować Polskę w mediach społecznościowych. Na kontraktach najbardziej miała skorzystać rodzina związanego z PiS historyka Marka Chodakiewicza - informuje Gazeta Wyborcza.

Tomasz Siemoniak (Koalicja Obywatelska, były szef MON): Każdy minister w takiej sytuacji jak artykuł o PFN powiedziałby: sprawę trzeba wyjaśnić, wysyłam kontrolę. Skoro pan Gliński tak histerycznie reaguje na opisane fakty to zapewne oznacza, że sam w tę aferę jest umoczony po uszy i o wszystkim wiedział lub decydował. Niestety. Nominaci PiS nie byliby sobą, gdyby nie wyciągali dla siebie i rodziny pieniędzy w każdej możliwej sytuacji. Można się było spodziewać, że w aferze „Polskiej Fundacji Narodowej” nie chodzi tylko o wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ministrze Gliński, to Pana odpowiedzialność!

           Popierasz Skibę - kciuk w górę!


+ 1251
- 39

Polub Polityczek.pl