aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakdeodkodddddddd.jpg

Monika Olejnik w swoim najnowszym felietonie w Gazecie Wyborczej podsumowała politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości w minionych 4 latach.

Fragmenty felietonu Olejnik

(...) Polska jest pudrowana przez 500+, a od środka gnije. (...) Przytrafił nam się najgorszy marszałek Sejmu od 1989 r. Marek Kuchciński jako marszałek jest niemy i próbuje zrobić Sejm niemy. Ogranicza posłom prawo głosu, karze finansowo polityków opozycji. (...) Dzięki dziennikarzom dowiedzieliśmy się, że marszałek lata sobie rządowym samolotem wraz z rodziną. Bezczelnie wykorzystuje samolot rządowy.

(...) PiS rządzi już cztery lata. Oblepiło spółki skarbu państwa swoimi przyjaciółmi, rodzinami, koleżkami z podstawówki. W kampanii wyborczej mówili, że Polska jest w ruinie, jak widać, przez cztery lata nieźle czerpią z tej ruiny.

Najpierw ogłupiali ludzi morderstwem w Smoleńsku, tworząc bzdurne komisje, oszukując mgłą, zamachem stanu, pompując pieniądze w ludzi, którzy bredzili o parówkach etc. Ładują pieniądze, nasze, z naszego budżetu, w imperium dyrektora Rydzyka, ładują kasę w telewizję publiczną, żeby ogłupiać ludzi. Ale to nieważne, bo Polakom się żyje lepiej. I nieważne, że na światło dzienne wyszły zmory, najgorsze instynkty, nienawiść, brak tolerancji.

Czymże są ośmiorniczki i zegarek Sławomira Nowaka w porównaniu z tym, co się teraz dzieje? To jest jedna wielka ośmiornica.

Olejnik zachęca w swoim felietonie do przeczytania książki Grzegorza Rzeczkowskiego "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami" - "w której czarno na białym widać, czym opleciona jest Polska" - stwierdza dziennikarka i jako przykład prorosyjskiej polityki PiS przedstawia wzrost importu węgla z Rosji.

"Marek Falenta, który siedzi w więzieniu pod specjalnym nadzorem, dostał 20 mln ton węgla od Rosjan, nic nie płacąc! Czy to nie jest podejrzane?" - pyta Olejnik. 

>>>Cały felieton<<<

aaaaaaaalpeldddd.jpg

Elżbieta Radziszewska (posłanka, PO): Sto lotów w 5 kwartałów, średnio lot co 3 dni. Tyle latać to trzeba mieć kondycję! I dlatego, by te loty przetrwać niezbędny był catering na pokładzie. Kanapeczki? Cola? A może słone paluszki? I woda? A może... I tu każdy może dopisać, co było.

Bogdan Klich (były minister kultury): Oburzacie się na wykorzystywanie przez marszałka Sejmu rządowego samolotu, na prywatne powroty do domu, na weekendy? To nie wszystko. Z Warszawy do Rzeszowa jechała specjalna limuzyna SOP, by odwieść państwa Kuchcińskich z lotniska pod dom.

Przemysław Szubartowicz (publicysta): Kiedyś to były afery! Obżarstwo ośmiorniczkami, robienie łaski, wiąchy przy kielichu, pominięty zegarek. Symetryści wciąż pogrążeni we wspomnieniach i oburzeniu. A dziś? Gwałcenie konstytucji, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, propaganda ze ścieku, dwie wieże, KNF, nagrody, latający marszałek... - nudy.

         Popierasz Olejnik - kciuk w górę!


+ 2026
- 65

Polub Polityczek.pl