aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpdlededeeeee.jpg

Była rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek wypowiedziała się na temat Manueli Gretkowskiej. Odpowiedź ze strony pisarki przyszła bardzo szybko.

Mazurek zareagowała w mediach społecznościowych na słowa powiedziane przez Gretkowską o Beacie Szydło w wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualna Polska.

- Beata Szydło jest posłuszna i promowana przez mężczyznę. Jej kariera nie jest jej własną zasługą, a ona nie jest zagrożeniem dla kolegów z partii. Gdyby sama coś osiągnęła, przebojowo, zawdzięczając pozycję sobie samej, jak kiedyś Joanna Kluzik-Rostkowska, to byłaby niebezpieczna. A ona jest potulna i wyjmowana z szafy, a potem do niej chowana, kiedy Kaczyński zechce. (...) Nie widzę powodu, dlaczego miałabym się cieszyć, że wygrała (w wyborach europejskich) matka księdza, która występuje w Polsce w roli Matki Boskiej - mówiła Gretkowska dla wp.pl

Odpowiedź Gretkowskiej

Za poprzednich rządów Kaczyńskiego w 2006, wy gomułkowskie komuchy, wyrzucaliście mnie z pracy. Wysłaliście list do czasopisma, gdzie publikowałam, żądając w imieniu kancelarii prezydenta usunięcia mnie z łamów, bo żadna ze mnie pisarka. Nie udało się. Gomułce też nie udało się uciszyć pisarzy i poetów. Chociaż poetę Brodskiego pytano na procesie, skąd ma uprawnienia literackie. Powiedział, że od Boga. Sądzę, że wierzycie w innego Boga niż poeci, filozofowie i reszta tych intelektualnych popaprańców. On nie potrzebuje sług w maybachu, dotacji na odwiert do piekła ani pedokleru.

Teraz piszecie - zwracam się do rzeczniczki rządu, więc pisze o was zbiorowo - wy-, że jestem rąbnięta. Nie dyskutujecie z faktami, bo one dla was nie istnieją, jeśli są niewygodne. Na tym polega daltonizm polityczny - „nie uwierzymy, że białe jest białe” cytując klasyka.

Problem Mazurek z moim wywiadem polega na tym, że podobnie jak poeta Zagajewski powiedziałam prawdę. On stwierdził o Szydło: „Nie zna języków obcych, okropnie się ubiera, mówi głosem przedszkolanki w depresji..” Dodam do tego celnego opisu udręczonej Matki Boskiej pisowskiej, że nosząc te garsonki i wożąc się limuzynami, udaje patrycjuszkę przypiętą do swojej roli broszką. Boli, gdy elita - poeta nominowany do Nobla - szydzi z hucpy, pragnącej uchodzić za elitę. Jeśli nie intelektualną, to duchową. Pani Mazurek, któż jak nie pani w prysiudach świętowała rocznicę Radia Maryja? Tańcząc, niby przedszkolak, z resztą rządu w balecie religijnym przed Rydzykiem? A to ja jestem labilna i niezrównoważona?

„Feministka, która atakuje inne kobiety…” Nie atakuję milionów Polek wielbiących Beatę. Nie pozbawiam ich szacunku. Robią to same, jeśli pozbawiają się godności przez współuzależnienie od patriarchatu i jego wartości, skazujących kobiety na podrzędność. Zamiast bronić kobiecej wolności, udupiają inne, w imię religii, albo tradycji. Na tym polega patologia. Oczywiście one, same będąc ofiarami, podobnie jak pani i Szydło, służą. Pijakowi, ojczyźnie, wartościom wyższym, tak wysokim, że przerastającym rozum. Nie rządzą swoim życiem spełniając żądania mężczyzn. Szydło nie jest polityczką. Nie awansowała za swoje zasługi i hardość, ale za uległość i spełnianie politycznych fantazji szefa oraz tuszowanie jego gaf. Tak jak współuzależnione od facetów kobiety, dla dobra rodziny, dla świętego spokoju, albo dlatego że nie mają innego wyjścia, robią dobrą minę do złej gry. Za swoją bezradną obłudę nie zasługują na szacunek, raczej na współczucie, jeśli nie na politowanie. Feminizm to godność i nie ma godności bez wolności. Nie zastąpi jej pitolenie o roli niewiasty.

Szydło nie ma swojego zaplecza politycznego. Jest marionetką, a nie liderem. Popychadłem Kaczyńskiego, wysyłającego ją do sprzątania politycznego syfu 27 do 1. Proszę więc nie oczekiwać „elementarnego szacunku”. Zanadto pozostaję rzeczniczką zdrowego rozumu.

47888170101_605798cea9_z_1.jpg

        Popierasz Gretkowską - kciuk w górę!


+ 2174
- 31

Polub Polityczek.pl