Tomasz_Terlikowski_1.jpg

Radykał religijny Tomasz Terlikowski (dyrektor propisowkiej Telewizji Republika) skomentował spalenie książek przez duchownych z Gdańska. 

Księża z Gdańska spalili przed kościołem książki, które są wg nich sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi i sieją spustoszenie moralne w społeczeństwie.

Marzy mi się taki czas, kiedy ludzie w proteście przeciw zabijaniu nienarodzonych dzieci będą reagować choć w połowie tak gorliwie, jak na spalenie książek o magii - mówi duchowny Rafał Jarosiewicz, który spalił książki.

5ca1acd192745_o_full.jpg

Do fali krytyki wobec duchownych z Gdańska postanowił nie dołączać się dziennikarz Tomasz Terlikowski. - Znam i lubię ks. Rafała Jarosiewicza. Uważam, że w wielu kwestiach wykonuje dobrą robotę, w innych się z nim nie zgadzam. Palenie książek uważam za błąd, bo skojarzenia, jakie wywołuje ten czyn są drastyczne. W niczym jednak nie zmienia to faktu, że nie rozumiem komentatorów, którzy porównują jego czyn do tego, co zrobił Nergal. Dlaczego? Bo tak się składa, że ten ostatni zniszczył księgę świętą, szczególną dla miliardów ludzi, a ksiądz Jarosiewicz spalił książki, które święte dla nikogo nie są. No, chyba że ktoś uznaje, że dla niego źródłem wiedzy o transcendencji, modelu życia i działania pozostają książki o Harrym Potterze czy saga „Zmierzch”. Spalenie książek - nawet jeśli jest czynem nieroztropnym - nie jest zatem bluźnierstwem, a zniszczenie Biblii nim jest. I warto, by choć chrześcijanie o tym pamiętali. Mamy własny sposób myślenia i odbierania rzeczywistości, nie ma więc powodu, by przyjmować kanon myślenia nam obcy - komentuje dyrektor programowy Telewizji Republika.

     Popierasz Terlikowskiego - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment